W reklamach kredytów rywalizują dwie liczby: niskie oprocentowanie i niska rata. Obie potrafią mylić. Jedyną liczbą, która uczciwie porządkuje oferty, jest RRSO — rzeczywista roczna stopa oprocentowania.
Czym jest RRSO
RRSO to całkowity roczny koszt kredytu wyrażony procentem. W odróżnieniu od samego oprocentowania uwzględnia wszystkie obowiązkowe koszty — przede wszystkim prowizję — oraz harmonogram spłaty. Ustawa nakazuje bankom podawać RRSO właśnie po to, by oferty dało się porównać jedną wartością.
Dlaczego oprocentowanie potrafi kłamać
Wyobraź sobie dwie oferty na tę samą kwotę:
- Oferta A: oprocentowanie 8,5%, prowizja 0%.
- Oferta B: oprocentowanie 6,9%, prowizja 8%.
Na pierwszy rzut oka B wygląda taniej — niższe oprocentowanie. Ale po doliczeniu prowizji RRSO oferty B okazuje się wyższe niż A. Niskie oprocentowanie zostało „opłacone" grubą prowizją, której samo oprocentowanie nie pokazuje.
Zasada: porównuj oferty wyłącznie po RRSO. Oprocentowanie pomija prowizję, a rata zależy od długości okresu — dopiero RRSO łączy wszystko w jedną, porównywalną liczbę.
Jak liczy się RRSO
RRSO wyznacza się z przepływów pieniężnych: szuka się takiej stopy, przy której zdyskontowana suma wszystkich rat równa się kwocie faktycznie wypłaconej do ręki. To metoda zdefiniowana ustawowo — i dokładnie tę samą stosuje nasza porównywarka.
Wpisz kilka ofert na tę samą kwotę i zobacz ranking po RRSO — z najtańszą na górze.
Otwórz kalkulator →Czego RRSO nie zdradza
RRSO jest najlepszym pojedynczym miernikiem, ale ma granice:
- Różne okresy. Dłuższy okres obniża RRSO i ratę, ale często podnosi całkowitą kwotę do zapłaty. Dlatego obok RRSO patrz też na sumę, którą realnie oddasz.
- Koszty nieobowiązkowe. Jeśli niska RRSO jest „okupiona" obowiązkowym, drogim ubezpieczeniem na cały okres, realny obraz może się zmienić — czytaj, co wchodzi w skład kosztu.
- Elastyczność. RRSO nie wycenia możliwości wcześniejszej spłaty bez opłat ani wakacji kredytowych. Te warunki też mają wartość.
Praktyczny wniosek
Przy wyborze kredytu trzymaj się prostej kolejności: najpierw RRSO, potem całkowita kwota do zapłaty, a na końcu warunki dodatkowe (wcześniejsza spłata, ubezpieczenia, elastyczność). Sama rata i samo oprocentowanie to za mało, by podjąć dobrą decyzję.